TEST: SPRĘŻYNA SPRINDEX

Sprężyna regulowana czyli SPRINDEX!

Zacznijmy od tego, że postanowiłem po raz pierwszy w życiu kupić damper sprężynowy. Początkowo miał to być Marzocchi Bomber CR bo podobny dobry i tani. Jednakże, po rozmowie z Gregorio, okazało się, że póki co kiepsko z dostępnością i trzeba czekać… Niestety należę do ludzi, którzy jak postanowią, że coś kupują muszą to mieć na już! Poczytałem, posprawdzałem i wybór padł na dostępnego od ręki Fox DHX2 (tak wiem sporzy przeskok!). 

Kolejny krok to dobór sprężyny, dla obcykanych w temacie to pewnie bułka z masłem, dla mnie droga przez analizy, kalkulatory, opinie itd. Ostatecznie wybór padł na sprężynę o twardości 400 lb/in, co przy mojej wadze ok. 70kg “na gotowo” wydawało się ciut z zapasem. Pojechałem odebrałem, zmontowałem (nawiasem mówiąc, zestaw montażowy tulei i śrub do Trek Rail to spory wydatek!) usiadłem i okazało się, że sprężyna jest zbyt miękka. Oczywiście, pewnie mało komu udało się dobrać sprężynę za pierwszym razem, jednak zacząłem się zastanawiać o ile twardsza powinna być kolejna, czy trafię z wartością, ile jeszcze sprężyn będę musiał kupić zanim trafię w “tą właściwą”?! Jednakże szukając znalazłem lepsze rozwiązanie! Sprężyna regulowana SPRINDEX!

Sprężyna

Jak to sprężyna regulowana?!

Zanim pójdę dalej, chwila nauki. Sprężyna posiada dwa parametry pierwszy – twardość np 400 lb/in to siła potrzebna, żeby ścisnąć sprężynę o jeden cal. Drugi np 2,6 jest to skok sprężyny – wartość ta powinna być przynajmniej równa, a najlepiej większa od skoku tłoka dampera wyrażonego w calach np. przy 60 mm to ok 2,36 cala. Jest to istotne, ponieważ jeżeli wartość ta będzie mniejsza przy “zamknięciu” sprężyny jej zwoje wejdą w kontakt. 

Zatem o co chodzi z tą regulacją? Firma SPRINDEX podeszła do tematu nieszablonowo, usiedli pomyśleli i zrobili! Jak to działa? Na końcu sprężyny mamy regulator wykonany z tworzywa sztucznego zbrojonego włóknem szklanym. Przekręcając go “skracamy” liczbę pracujących zwojów sprężyny i tym samym jej twardość. Odpowiednie wartości są nadrukowane na sprężynie, indeksowanie odbywa się co 5 i w przypadku mojej sprężyny pozwala zmienić zakres od 450 do 500 lb/in. Proste i genialne! 

Czy to działa?

Naturalnie sam zadawałem sobie to pytanie. Jednak ciekawość wygrała napisałem do przedstawiciela firmy Banana Bikes z pytaniem o dostępność i następnego dnia sprężyna była u mnie! Co ważne, sprężyna jest uniwersalna! W zestawie otrzymujemy adaptery dostosowane do różnych producentów. Fox wymagał użycia adapterów po obu stronach sprężyny. Pierwsze pomiary na sucho nie pozostawiły złudzeń! To działa i to całkiem dobrze! Oczywiście inżynierska ciekawość doprowadziła do stworzenia poniższego wykresu.

Różnica pomiędzy oryginalna sprężyną (400 lb/in), a SPRINDEX (450 lb/in) to ok 3 mm czyli 5% SAG. Jak widzimy w przypadku Trek Rail zakres regulacji pozwala zmienić SAG o 2 mm co przekłada się na 3,3%. Czy tu dużo? Myślę, że w przypadku poprawnie dobranego zakresu wystarczy, żeby dostroić sprężynę idealnie, o tym poniżej.

SAG przy 450 lb/in
SAG przy 500 lb/in

Wrażenia z jazdy

Zawsze powtarzam teoria, tabelki, wykresy – są ok jednak wszystko sprowadza się do odczuć z jazdy. Naturalnie testy najlepiej prowadzić na znanych trasach i odcinkach. Jestem szczęściarzem i mieszkam w Bielsku Białej, dlatego też moją trasą testową były dwa pierwsze odcinki trasy Cygan na Enduro Trails. Pierwszy odcinek posiada korzenie i kilka zakrętów, drugi podobnie a w środku niewielką hopkę. Dokonałem trzech przejazdów na ustawieniach 450, 475 i 500.
Czy to wystarczyło? W moim odczuciu tak. 

Jak widać na zdjęciach ustawienie 450 jest zdecydowanie zbyt miękkie. Gdybym zdecydował się tutaj na klasyczną sprężynę, musiałbym szukać dalej. 

Sprężyna
Po pierwszej sekcji został niewielki zapas skoku
Sprężyna
Na drugiej sekcji cały skok został wykorzystany

Ustawienie 475 zdecydowanie bardziej przypadło mi do gustu, jednak nie jest idealne i dalsza regulacja była konieczna. 

Sekcja pierwsza ok 80%
Sprężyna
Sekcja druga ok 90%

Ustawienie 500 wypadło bardzo podobnie do 475 jednak subiektywnie czułem, że jest twardziej. Co ważne starałem się powtarzać przejazdy z podobną prędkością i mam wrażenie, że ustawienie 500 mogło nie pokazać pełnego potencjału. Najważniejsze jest to, że wybór sprężyny o takiej twardości w moim odczuciu byłby na wyrost. 

Sekcja pierwsza - nieco większy zapas skoku niż powyżej
Sprężyna
Sekcja druga podobnie jak dla 475

Ostatecznie, najbardziej komfortowo czułem się w okolicach środkowego zakresu, jednak aby poprawić pracę na sekcjach korzenistych ustawiłem sprężynę na wartość 465 i resztę dnia spędziłem na niej. Kilka razy udało mi się dobić damper, przy czym było to podczas skoków, które niezbyt fortunnie wylądowałem, dlatego też póki co nic nie zamieniam i jak to mawia Domin “jeździć obserwować”.

Sprężyna
Podczas jazdy w błocie, regulator nie wygenerował żadnego hałasu.

Użytkowanie i masa

Domyślam się, że każdy z Was ma obawy co do eksploatacji tego rozwiązania. Naturalnie na wnioski długodystansowe trzeba będzie poczekać. Jednak pierwsze odczucia już mam.
Regulacja w terenie jest możliwa i szybka bez użycia narzędzi. Utwardzanie sprężyny wymaga zdecydowanie mniej siły niż jej zmiękczanie. Wynika to z tego, że zmniejszając wartości musimy “wcisnąć” regulator pomiędzy zwoje. Ponadto podczas zmiany twardości trzeba trzymać sprężynę i kręcić regulatorem – w przypadku mojego roweru jest to dość trudne, ze względu na małą ilość miejsca. Zapewne w warunkach błotnych regulacja może być trudniejsza i porysować lakier na sprężynie. Pomimo kilkukrotnego zamknięcia sprężyny nie miałem problemu z samoczynną zmianą twardości, regulator chodzi z wyraźnym klikiem, więc nie miałbym obaw w tym aspekcie. 

W elektryku mało kto się tym przejmuje, ale na pewno jesteście ciekawi ile takie cudo waży. Przypominam, że powinnyśmy odnosić wagę do wersji najtwardszej czyli 500!

Sprężyna
Masa jest zadowalająca

Sprężyna regulowana wnioski

Oczywiście, zapewne wielu z Was pomyśli czytając ten tekst, przecież ja mam dobrze dobraną sprężynę i nie potrzebuje tego! Mam tego świadomość, jednak jest gro ludzi, którzy jak ja, wolą kupić raz i mieć z głowy, niż żonglować różnymi sprężynami. SPRINDEX kosztuje 430PLN w wersji enduro co odpowiada mniej więcej dwóm sprężynom stalowym z Foxa. Jednak daje użytkownikowi precyzyjniejszy zakres regulacji! Ja miałem to szczęście, że wpasowałem się blisko środka zakresu, co pozostawia zapas twardości. Co z tym zrobić? Będzie to użyteczne podczas wyjazdu z ciężkim plecakiem bądź, gdy przybiorę kilka dodatkowych kilogramów ;). Dlatego w moim odczuciu warto!